KARUNKI
dobre
dusze naszej fundacji.
Bez
tych osób, które my w fundacji nazywamy dobrymi duszami, nie
moglibyśmy działać.
Dziękujemy
za to, że jesteście. Dziękujemy Wam za każdy gest pomocy:
wsparcie finansowe, zaangażowanie, za „dobre słowo”. Dzięki
Wam mamy siłę walczyć o lepszy byt wszystkich zwierzaków
potrzebujących pomocy bo wiemy, że nie jesteśmy w tej walce
osamotnieni.
A oto
nasze „KARUNKI”:
Ewa
i Janusz Pietrzak. Gdyby
nie zrządzenie losu a tak naprawdę gdyby nie koty, pewnie nigdy
byśmy się nie spotkali. Wspaniali ludzie o wielkiej wrażliwości
na cierpienie zwierząt. Dzięki Pani Ewie i Panu Januszowi nie
mielibyśmy szansy przetrwać ubiegłego roku. Bardzo, bardzo
Dziękujemy.
Dorota
Lis – jedyny lekarz
(ludzki lekarz), który zapytał mnie jak może pomagać naszym
„szpitalnym tygryskom”. Odkąd miałyśmy okazję porozmawiać,
Dorota co miesiąc zasila budżet karmowy naszych kocich
podopiecznych. Bardzo, bardzo Dziękujemy.
Agnieszka
L. Z Warszawy,
wspiera co miesiąc nasze dwa psy, Misia i Tysona. Dzięki tej
pomocy możemy kupować naszym dwóm psim emerytom dobre odżywcze
jedzenie oraz preparaty na ich bolące ze starości stawy. Pani
Agnieszko, Ogromne DZIĘKUJEMY. Nie podajemy Pani nazwiska, bo nie
jesteśmy pewni czy Pani sobie tego życzy. Jeśli tak, prosimy o
maila z potwierdzeniem.
Agnieszka
i Ula Rogowskie –
zawsze możemy liczyć na ich pomoc, stworzyły wspaniały dom
tymczasowy dla zwierzaków, które staramy się ratować. Kochają
zwierzęta i nigdy nie przejdą obojętnie obok żadnej biedy, choć
specjalizujemy się w kotach, ostatnio dziewczyny uratowały
zmarzniętego gołębia. Gdybyśmy mieli więcej takich Agnieszek i
Ul, o ile więcej można by było zrobić. Dziękujemy, że jesteście
z nami.
Justyna
Orłowska – wielkie
serce dla zwierząt i dla ludzi. Dzięki wspólnej inicjatywie, jako
pierwsza fundacja w Polsce oferujemy całkowicie bezpłatną pomoc
psychologiczną dla opiekunów zwierząt. Jeśli po odejściu Waszego
ukochanego zwierzaka, nie będziecie potrafili sobie poradzić z jego
stratą, możecie liczyć na pomoc Pani Justyny. Jeśli przez to, że
jesteście karmicielami, czujecie się odrzuceni i prześladowani
przez społeczeństwo Pani Justyna i my wszyscy jesteśmy z Wami.
Wiemy, jak często ludzie pomagający zwierzętom bywają
szykanowani, wiemy jak ciężko jest znosić codzienną bezradność
i brak zrozumienia. Najwyższy czas aby wstydzili się Ci, którzy
dręczą zwierzęta, a nie Ci, którzy każdego dnia,
niezależnie od pogody wychodzą ze swych ciepłych domów, by im
pomagać.
Dzięki
zaangażowaniu Pani Justyny uruchomiliśmy program Psicholog.
Korzystajcie z niego w trudnych momentach – nie jesteście sami.
www.konsultacje.waw.pl
|